Niedawno pisaliśmy, że firma Google zrezygnowała z wykorzystania agregatów chłodniczych (ang. chillers) w swoim nowym centrum danych, które uruchomiła w Belgii. W ślad za Google poszła firma Microsoft, która również w takim podejściu odnalazła metodę na wygenerowanie znacznych oszczędności. Tylko, że Microsoft poszedł o krok dalej…

Pierwszego lipca bieżącego roku firma Microsoft uruchomiła swoje nowe centrum danych w Dublinie, w Irlandii. Cały ośrodek ma powierzchnię ok. 51 097 m^2 – w dniu rozpoczęcia pracy na produkcji uruchomiono przestrzeń o powierzchni 28 150 m^2 (zapas pozwala na stopniowe rozbudowywanie centrum). Co ciekawe, podobnie jak w przypadku belgijskiego data center firmy Google, całkowicie zrezygnowano tutaj z agregatów chłodniczych. Powietrze atmosferyczne spoza budynku ośrodka przetwarzania jest dostarczane do pomieszczeń serwerowych i wykorzystywane do chłodzenia. Serwery w centrum odpowiedzialne są za oferowanie usług „Live” dla klientów z regionu EMEA (ang. Europe, Middle East and Africa).


Firma Microsoft zwraca uwagę, że zamierza utrzymywać w serwerowniach temperatury do 35 stopni C – to znacznie więcej niż w przypadku większości innych ośrodków, gdzie typowy zakres temperatur waha się między 19 a 22 stopniami C.

Decyzja firmy, polegająca na rezygnacji z klasycznych systemów klimatyzacji precyzyjnej i przejściu na tzw. free cooling spowodowana jest głównie faktem, że metoda ta umożliwia dramatyczne zmniejszenie ilości energii zużywanej przez systemy chłodzenia. A to przekłada się na bardzo znaczące i realne oszczędności. Możliwość eksploatowania serwerów w wyższych niż dotychczas przyjmowane zakresach temperatur rozszerza też potencjalny krąg zastosowania dla systemów opartych o free cooling. Firma Microsoft zauważa, że dodatkowym kryterium, które przemawia za free coolingiem jest surowy, chłodny klimat panujący w Irlandii. Ma to być gwarancja, że powietrze atmosferyczne może być wykorzystywane przez systemy chłodzenia cały rok.


Diagram obiegu powietrza w pomieszczeniu serwerowym centrum danych firmy Microsoft, które uruchomiono w Dublinie

Warto jedynie dodać, że w przypadku centrów danych korzystających z free coolingu istotnym kryterium zapewniania ciągłości działania jest śledzenie prognozy pogody. W Irlandii, raczej nie powinno być jednak problemów z wysokimi temperaturami… Ale zastanówmy się – czy przypadkiem nasz, Polski klimat nie jest dostatecznie atrakcyjny dla tego typu rozwiązań? Przynajmniej, żeby free coolingu używać przez większą część roku.


Nowe centrum danych Microsoftu – jeszcze w trakcie prac wykończeniowych (źródło: Microsoft Corp.)

Źródło informacji:
http://www.datacenterknowledge.com