Islandia zawsze imponowała potencjałem związanym z możliwością wykorzystania odnawialnych źródeł energii. Aż dziw brał, czemu nikt nie postanowił tam ulokować własnego data center? Okazuje się, że chętni powoli się znajdują i to w perspektywie zagrożenia związanego z niekontrolowanymi emisjami pyłu wulkanicznego do atmosfery, czy trzęsieniami ziemi.Dobrym przykładem może być firma Opera Software.

Producent przeglądarki internetowej Opera – firma Opera Software – ogłosił, że zamierza skorzystać z usług ośrodka Thor Data Center, umieszczonego na Islandii. Tym samym, Opera Software stała się pierwszym klientem tego data center.

Kontenerowe, skalowalne i bezpieczne data center?
Ośrodek Thor Data Center, który znajduje się w miejscowości Hafnarfjorour, to tylko jedno z wielu miejsc, w których Islandczycy budują data center, licząc na zainteresowanie rynkiem kolokacyjnym ze strony zagranicznych firm. Co ciekawe, Thor Data Center opiera się na kontenerach produkowanych przez hiszpańską firmę AST Global.
Kontenery te są skonstruowane w taki sposób, że nie korzystają z klasycznych chillerów do chłodzenia sprzętu IT działającego wewnątrz. Do chłodzenia używane jest powietrze atmosferyczne, przedmuchiwane przez kontener. Thor Data Center zdecydowało się postawić na konteneryzację ośrodka z istotnego powodu – oznacza to szybkość uruchomienia data center oraz możliwość łatwego skalowania w przyszłości w miarę zwiększania się potrzeb klientów.

Warto jednak zauważyć, że skalowanie to proces, który działać może w dwie strony. Dzięki konteneryzacji jesteśmy w stanie stosunkowo szybko i niedrogo rozbudować nasze data center, ale w przypadku niekorzystnej sytuacji ekonomicznej, znacznie łatwiej także ograniczyć swoją działalność. Klasyczne data center może mieć z takim działaniem większy problem, bo do czego wykorzystać puste hale serwerowe w budynku, który zbudowano na odludziu?

Opera zamierza zapewnić łączność z Thor Data Center za pośrednictwem podoceanicznych kabli, które obsługiwane są przez islandzką firmę telekomunikacyjną E-Farice. Podkreślmy jednak, że to nie kwestie łączności, czy wysokiej przepustowości zadecydowały o wyborze lokalizacji data center. Opera pod uwagę brała, przede wszystkim, możliwość wykorzystania odnawialnych źródeł energii do zasilania swojego sprzętu IT.


Na powyższej mapie zobrazowano główne linie połączeniowe, pozwalające na łączność Islandii z resztą świata i umożliwiające budowę data center – widzimy trasy kabli należących do operatorów [żródło: TechEye.net]

hor Data Center zabezpiecza do 3.2 MW mocy elektrycznej z opcją rozszerzenia, w miarę potrzeby, do 19.2 MW. Dostawcą energii elektrycznej jest firma HS Energy, mieszcząca się na półwyspie Reykjanes


Islandia zdecydowanie stawia na rynek data center

Jeszcze w 2007 roku rząd Islandii rozpoczął kampanię promocyjną, mającą spopularyzowanie kraju, jako idealnego miejsca do budowy ośrodków przetwarzania danych, które mogą być zasilane z odnawialnych źródeł energii. Niestety, potencjalni klienci momentalnie zwracali uwagę, że jakkolwiek jest to niewątpliwa zaleta Islandii, to jednocześnie, nie da się ukryć, że kraj ten narażony jest na kaprysy wulkanów. Następnie, nastąpił moment znacznego pogorszenia koniunktury, głośne „bankructwo” Islandii i moment tzw. kryzysu ekonomicznego, w którym wiele inwestycji zostało wstrzymanych (silniejsi kupowali słabszych, mądrzejsi mniej mądrych, a Ci, którzy zamierzali budować, a kryzysu mocno nie odczuwali, mieli okazję negocjować korzystniejsze warunki z podwykonawcami). Wreszcie, całkiem niedawno, sławna emisja pyłu wulkanicznego, która sparaliżowała Europę. A tutaj – niespodziewany odwrót akcji.

Warto też wspomnieć o innym data center budowanym na Islandii – należy ono do Verne Holdings, które zabezpieczyło finansowanie z działającego w Wielkiej Brytanii Wellcome Trust. Środki finansowe mają zapewnić zakończenie pierwszej fazy budowy data center w byłym bunkrze dowództwa NATO, który mieści się w Keflavik, w Islandii. Thor Data Center nie jest więc jedyną inwestycją, która ma miejsce na tym potencjalnie groźnym terenie.

Pyły wulkaniczne Islandii… nie są straszne
Wróćmy jednak do kwestii sąsiedztwa wulkanów. Zauważmy, że przez większą część roku wiatry na Islandii wieją od zachodu na wschód. Z tego względu Verne Holdings i Thor Data Center zdecydowali się na umiejscowienie swoich ośrodków na zachodzie od aktywnych wulkanów, dzięki czemu potencjalne pyły wulkaniczne mają być przedmuchiwane poza obręb data center. Nie bez znaczenia jest tutaj także, jak się wydaje, wybór technologii w przypadku Thor Data Center, czyli – konteneryzacja.

Na podstawie:
http://www.datacenterknowledge.com
http://www.techeye.net/internet/too-cool-opera-opens-eco-friendly-data-c…
http://www.ast-global.co.uk/