Nie ma nic bardziej cennego w dzisiejszych czasach niż ziemia, której mamy coraz mniej z powodu rozrastania się ogromnych konglomeracji miejskich. Rozrastające się miasta, technologia oraz większa ilości ludzi sprawia że mamy prawdziwą eksplozje danych. Aby wspierać przedsiębiorstwa i pojedynczych klientów potrzebne są nowe centra danych, ale niestety miejsca na ich powstawanie jest coraz mniej.

Dlatego urzędnicy w Hong Kongu wprowadzają i promują nietypowe rozwiązanie. Inwestują w nieruchomości…podziemne np. tworzą podziemne jaskinie i bunkry, które mogą być używane jako ośrodki dla nowych centrów danych.

Oczywiście nie jest to pierwsze tego typu rozwiązanie. Już wcześniej developerzy widzieli korzyści z przenoszenia działalności typu data center pod ziemię. Przykładem jest „podziemne miasto” w Helsinkach, które obejmuje data center Academica.  Kolejnym jest pomysł konwersji garażu w data center w Chicago.

W ostatnich latach pojawiały się różne pomysły, które wprowadzają nowy trend jakim jest: przenoszenie data center pod ziemię, budowa odpornych na dosłownie wszystko ( łącznie z wybuchem nuklearnym) centrum danych, wykorzystywanie starych obiektów wojskowych, kopalni i jaskini wapiennych. Te podziemne twierdze mają być doskonałymi obiektami dla najemców poszukujących ultrabezpiecznych obszarów, które mają przetrwać każdą ewentualność.

Pomysł bardzo dobry, patrząc na rozwój aglomeracji, ale niestety bardzo kosztowny. Koszt zbudowania takiej jaskini to od 400,00 $ do 600,000 $ za metr, dlatego władze miejskie mają nadzieję że znajdą się prywatni inwestorzy, którzy wesprą ich w swoich wysiłkach.

Źródło: http://www.datacenterknowledge.com/archives/2013/03/26/hong-kong-mulls-underground-data-centers/