Pisaliśmy już kilkakrotnie o free coolingu. Zastanawialiśmy się nawet, czy ta metoda chłodzenia pomieszczeń serwerowych nie powinna być częściej stosowana w data center działających na terenie Polski. Wydaje się bowiem, że klimat ku temu – w sensie atmosferycznym – mamy odpowiedni. Teraz możemy to sprawdzić.

W serwisie The Green Grid, który słynie z promowania rozwiązań i koncepcji sprzyjających efektywnemu wykorzystaniu technologii IT, opublikowano bardzo użyteczną mapę przedstawiającą teren całej Europy, na którym oznaczono obszary, gdzie można wykorzystywać free cooling (każdy obszar określony jest przez wymiar godzinowy dostępności free coolingu w ciągu roku). Mapa dostępna jest w niskiej rozdzielczości – dla każdego i w wysokiej rozdzielczości – dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

 

Mapę odnajdziecie pod tym adresem:
http://thegreengrid.com/~/media/Files/free_cooling_air_Europe_lowResv3.a…

Jak widać, Polska idealnie nadaje się do tego, aby korzystać z free coolingu przez prawie cały rok (8000 godzin rocznie z 8760 przypadających na 1 rok) i wymagane byłoby tutaj wyłącznie drobne wsparcie ze strony klasycznych systemów chłodzenia. To, w świetle faktów, takich jak globalna moda na propagowanie rozwiązań efektywnych energetycznie (a w czasach tzw. kryzysu ekonomicznego – także efektywnych kosztowo) i proekologicznych, zasługuje na szczególne podkreślenie.

Ponadto, w serwisie The Green Grid dostępny jest kalkulator, pozwalający oszacować potencjalne oszczędności, jakie będziemy w stanie wygenerować po wdrożeniu free coolingu.


Kalkulator oszczędności z free coolingu od The Green Grid

Kalkulator oszczędności pozwala np. dokonać obliczeń dla Polski, w dodatku, dla większości dużych miast w Polsce

Kalkulator oszczędności zjadziecie tutaj:
http://cooling.thegreengrid.org/europe/WEB_APP/calc_index_EU.html

Kalkulator oszczędności pozwala na oszacowania dla następujących krajów europejskich: Armenia, Austria, Azerbejdżan, Białoruś, Belgia, Bułgaria, Republika Czeska, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Gruzja, Niemcy, Grecja, Węgry, Irlandia, Włochy, Łotwa, Litwa, Macedonia, Holandia, Norwegia, Polska, Portugalia, Rumunia, Rosja, Słowacja, Słowenia, Hiszpania, Szwecja, Szwajcaria, Ukraina i Wielka Brytania.

W tym miejscu, zapraszamy do zapoznania się z narzędziami oferowanymi przez The Green Grid. A jednocześnie, pozwalamy sobie na drobny komentarz do free coolingu i opłacalności związanej z wykorzystywaniem tej metody chłodzenia.

Źródło informacji:
http://thegreengrid.org/news.aspx

Więcej informacji:
http://www.thegreengrid.org/~/media/press%20releases/NYSE%20press%20rele…

Free cooling, czyli chłodzimy entuzjazm – komentarz DCSerwis.pl
Zwróćmy uwagę na coś, co być może pozwoli nieco ostudzić optymizm. Chociaż free cooling pozwoli nam wygenerować znaczne oszczędności, to jednak, aby móc z niego korzystać, musimy zainwestować w tą technologię i system chłodzenia oparty na free coolingu wdrożyć w naszym ośrodku. O ile budujemy nowy ośrodek, całkowicie od zera, być może jest szansa, że będziemy dysponować odpowiednim budżetem dla naszego projektu, który pozwoli na realizację takiego systemu chłodzenia – załóżmy, że free cooling będzie wymogiem projektowym, który postawiono przed ośrodkiem przetwarzania już na starcie.

Gorzej, a takich przypadków z pewnością jest więcej, jeżeli już utrzymujemy w działaniu nasze centrum danych – wówczas uzasadnienie potrzeby inwestowania w nowy system chłodzenia, który w perspektywie czasu przyniesie zyski, może nie być za bardzo przekonujące, o ile w ogóle będzie możliwe. W jaki sposób uzasadnić taką potrzebę?

Ponadto, prowadzenie takiej przebudowy systemów chłodzenia działającego już ośrodka przetwarzania jest praktycznie niemożliwe, jeśli wziąć na poważnie wymagania dotyczące bezpieczeństwa i ciągłości działania. Pozostaje więc możliwość stosowania free coolingu wyłącznie w przypadku nowych inwestycji lub kiedy rozbudowujemy nasz ośrodek w taki sposób, że jego działająca część nie jest narażona na zatrzymanie (prace poza budynkiem).

Ale i tak wydaje się, że w wielu miejscach, gdzie teoretycznie można by zastosować free cooling (z myślą o przyszłych oszczędnościach) zadziała powszechny, asekuracyjny sposób myślenia, na zasadzie: Po co mamy inwestować w coś, co jest, mimo wszystko, nowinką, jeśli to, co mamy w innym miejscu działa od lat? Może sporo nas kosztuje, ale jakoś dajemy radę. A ekologia? O tak! Jest bardzo ważna. Popieramy działania proekologiczne. Zbudujmy ten ośrodek po staremu, a potem będzie czas, żeby poszukać oszczędności w innych obszarach? Może rzadziej będziemy wymieniać baterie od zasilaczy UPS, albo podkręcimy temperaturę w serwerowni? To się jeszcze zobaczy. Na razie zbudujmy ten obiekt, nie czas mówić o przyszłych zmartwieniach.

O zasadności wprowadzania zmian decyduje chłodna kalkulacja, której uzasadnienie dyktuje realna potrzeba biznesowa, a nie inżynierski zachwyt nad możliwościami nowej technologii. Dobre decyzje mogą być podjęte tylko tam, gdzie biznes i inżynierię łączy dialog mający na celu dobro organizacji

Przerażające? Wcale nie. Bardzo często spotykane. Dzięki temu uda się zbudować ośrodek przetwarzania, ogłosić sukces i… Musimy się zgodzić, że cel zostanie osiągnięty. Dalszy przebieg zdarzeń może wyglądać tak… Autor sukcesu – ktoś, to zbudował centrum przetwarzania, staje się bohaterem i otrzymuje zasłużoną nagrodę. Jednak kto inny będzie ten ośrodek utrzymywał w działaniu i to będzie już jego problem, aby znaleźć jakiekolwiek oszczędności. Pierwsza z przywołanych tutaj stron, ewentualnie będzie ponaglać, wysyłając pytania w stylu: Czy możemy wreszcie dowiedzieć się, czemu koszta eksploatacji nowego ośrodka, który i tak kosztował nas mnóstwo pieniędzy, są tak wysokie? lub bardziej stanowcze polecenia: Proszę natychmiast obniżyć koszta eksploatacji, w szczególności w zakresie kosztów zużycia energii elektrycznej, o połowę, ponieważ obecna kwota jest niedopuszczalna.

I tak narodzi się nowy problem, ale jego skala i poziom będą już całkiem inne. Ze sfery projektu zejdziemy, miękko, w sferę utrzymania. Faktem pozostanie jedynie to, o czym nikt już nie będzie pamiętał – błędna decyzja projektowa.

A wcale tak być nie musi.